Ufo a kościół

Wśród osób wierzących często pojawia się konfrontacja wiary z poglądami na temat ewolucji Darwina, powstania świata i wszechświata, oraz istnienia cywilizacji pozaziemskich bardzo ogólnikowo traktowanych jako UFO. W dzisiejszym wpisie zajmiemy się tym jak doktryna kościoła katolickiego odnosi się do możliwości istnienia UFO.

Ludzie od setek lata patrzą w niebo zastanawiając się nad tym czy są jedynym gatunkiem żyjącym we wszechświecie. Na początku to pytanie było zadawane jedynie przez jednostki. Ciągły rozwój nauki doprowadził nas do czasów, w których zbliżamy się do poznania prawdy.

Wciąż nam do niej bardzo daleko i niewykluczone, że nie będzie nam dane jej poznać, jednak nie ma żadnych wątpliwości, że przyszłość człowieka związana jest z poznawaniem kosmosu. Nasze sondy przekraczają już granice układu słonecznego, a na marsie mamy łaziki którymi sprawnie się poruszamy i próbujemy potwierdzić, że na tej planecie kiedyś istniało życie.

Wielu z nas pierwszą informację potwierdzającą istnienie żywych organizmów poza naszą planetą utożsamia z konferencją prasową i słowami „nie jesteśmy sami we wszechświecie”. Jednak te słowa będą brzmiały prawdopodobnie trochę inaczej, bardziej w stylu „Proszę państwa, odkryliśmy inne formy życia w kosmosie”.

Różnica bardzo dyskretna jednak znacząca. W tym pierwszym wypadku ma się na myśli istoty myślące, natomiast drugi odnosi się nawet do bakterii. Tutaj dla osób wierzących pojawi się pierwsza poważna wątpliwości czy odkrycie pozaziemskich bakterii oznacza łamanie praw boskich? Nie, co więcej odkrycie inteligentnych ras nie kłóci się z naukami kościoła. Zachęcamy również do poznania tekstów na temat bibliomancji i hipnozy konserwacyjnej.

Wiara katolicka akceptuje UFO

Zanim przejdziemy do uzasadnienia, należy pamiętać, że kościół to instytucja mająca dwa tysiące lat i nie bardzo postępowa. W kosmos nieco dokładniej spoglądamy dopiero od kilkuset lat, a osoby, które to robiły i podważały ówczesną doktrynę często były ekskomunikowane. Przypadki nagłaśniania zjawisk UFO przypadają na okres rozkwitu telewizji. To za jej sprawą ta tematyka zyskiwała na popularności.

Ten trzyliterowy skrót jest znany na całym świecie, jednak nie każdy używa go w prawidłowy sposób. UFO – unidentified flying object w tłumaczeniu na polski, niezidentyfikowany obiekt latający. Określenie to było używane przez amerykańskich pilotów i marynarkę wojenną na obiekty, których nie byli w stanie zidentyfikować.

Dwudziesty pierwszy wiek już na dobre się rozkręcił, a wciąż nie ma niepodważalnego dowodu na istnienie istot z innego świata. Czy to oznacza, że takie istoty nie istnieją? Rachunek prawdopodobieństwa, każe zakładać, że odkrycie życia na innych planetach to tylko kwestia czasu. Tylko co wtedy mają zrobić osoby wierzące, stając twarzą w twarz z istotą nieludzką (o ile będą miały twarze). Otóż jako dobry chrześcijanin powinien powitać nowego gościa w swoim domu jakim jest ziemia.

Tak, istnienie „UFO” jest dopuszczalne przez kościół i w żaden sposób nie kłuci się wiarą. Podobnie zresztą jest z teorią Darwina, czy historią powstania świata. Dzisiaj wiemy, że proces formowania naszej planety przebiegał przez tysiące lat. Stworzenie świata wedle Biblii przebiegało przez 7 dni, jednak ogromny błędem, który jest popełniany przez katolików jest branie tych słów dosłownie. Nigdzie nie jest napisane, że siedem dni to 168 godzin.

Wielu duchowych w tym Dyrektor Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego, jezuita, Guy Consolmagno otwarcie mówi, że istnienie innych cywilizacji jest możliwe i one też są dziełem Boga i jedyne co powinniśmy najwyżej robić to próbować nawracać ich na wiarę katolicką.

Możliwe, że wszechświatów podobnych do nas są miliony i w każdym z nich znajduje się tylko jedna myśląca rasa. Z dostępnej obecnie wiedzy, taka teoria wyklucza jakiekolwiek możliwości spotkania, gdyż nigdy nie będziemy w stanie przemierzać przestrzeni między wszechświatami. Osobiście uważam, że założenie, iż pośrodku miliarda planet, które istnieją, istniały albo dopiero będą istnieć jesteśmy tylko my, jest nieco depresyjne.

Co kościół myśli o UFO – podsumowanie

Mogłoby się wydawać, że kościół jest sceptycznie nastawiony do tematu UFO, jednak nie ma jednoznacznej doktryny, którą się kieruje. Zapewne w znajdą się duchowni absolutnie negujący możliwość istnienia UFO i głoszących, że wierzyć należy tylko w Boga, a nie istnienie istot pozaziemskich (po części mają racje, jednak chodzi tutaj o nieco inny rodzaj wiary). Istnieje strach, że ludzie mogą uznać właśnie takie bardziej rozwinięte cywilizacje za Bogów i zaczną oddawać im cześć.

W mojej opinii obecny poziom rozwoju, wyklucza taką możliwość. Kościoły obcych, pewnie powstaną, jednak będą należeć do nich jedynie osoby, które tak naprawdę nigdy nie wierzyły w Boga. Kościół katolicki ma swoje przywary, ale znajduje się w nim wiele rozsądnych ludzi, które potrafią łączyć naukę z wiarą.

Podsumowując, wiara w UFO, ani wedle kościoła, ani wedle zdroworozsądkowego czytania Pisma Świętego nie jest grzechem i nie powinno być piętnowane. Zadawanie pytań jest rzeczą ludzką, a ciekawość wcale nie jest pierwszym stopniem do piekła, tylko metodą poszerzania horyzontów w tym wiary.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.