Przygarnij kropka

Akcja „Przygarnij kropka” – symbol sporego sukcesu marketingowego.

Osoby urodzone najpóźniej w latach dziewięćdziesiątych na pewno pamiętają taką popularną akcję telewizji TVN o nazwie „Przygarnij kropka”. Powiedzmy sobie o niej nieco więcej.

Radosny stworek czyli Przygarnij kropka

Charakterystyczny i radosny stworek w kolorze niebieskim został stworzony w roku 2002 przez popularną stację TVN. Akcja trwała również jesienią roku 2003. „Przygarnij kropka” to akcja ogólnopolska. Można poniekąd powiedzieć, że był to konkurs, który się okazał strzałem w dziesiątkę. Okrągłego i malutkiego stworka (w kształcie loga stacji) otrzymać można było nabywając na przykład produkty określone. W tą akcję bardzo zaangażowana była idea ówczesna Idei (teraz Orange), Kodak czy też stacja Shell.  W tamtym okresie oczywiście pojawiły się także reklamy akcji.

Gdy już w domach posiadaliśmy swojego własnego stworka zwanego kropkiem, to wystarczyło go nakleić na sam ekran telewizora w czasie określonym oraz miejscu wskazanym czerwoną kropką. Dokładnie było to miejsce gdzie znajduje się logotyp TVN, a więc w górnym, prawym rogu. We wszystkim tym o to chodziło, aby stworka w sposób odpowiedni „naświetlić”, a później odesłać go bezpośrednio do siedziby stacji. Tam już były losowane nagrody pieniężne, rzeczowe, a nawet samochody. Kropka oczywiście naświetlać należało wówczas, gdy były emitowane programy specjalne oraz także reklamowe bloki.

Stacji to pozwoliło na zyskanie o wiele większej oglądalności oraz także lepszych przychodów z reklam. Na pewno nie brakowało chętny, aby wziąć udział w tejże zabawie. W zasadzie zainteresowanych cały czas przybywało. Wcale nas to nie dziwi. Jak na początki dwudziestego pierwszego wieku była to naprawdę spora rewolucja. Akcja podobała się nie tylko dzieciom, ale także osobom dorosłym.

Opinie akcji marketingowej przygarnij kropka

Tak naprawdę to musimy przyznać, że o aukcji marketingowej tej pamięta każdy, kto w tamtych czasach naklejał swojego kropka na ekranie. Musimy od razu zaznaczyć, że akcja marketingowa, ponieważ tak kropka należy potraktować, budzi przeróżne opinie do dnia dzisiejszego. Rzecz jasna znaczna większość osób mówi, że przybysza niebieskiego wprost z kosmosu nie dało się naświetlić w żaden sposób (no bo niby jak?), inni z kolei uważają, że kropka można było spokojnie naświetlić chociażby poprzez naświetlenie odpowiednie lampą. Jednak fakt jest tylko jeden – obecnie taka akcja czy też bardzo podobna nie miała by kompletnie racji bytu.

Do dzisiaj możemy przejrzeć sobie fora internetowe. W sieci znajdziemy masę opinii dokładnie z października roku 2003. Większość klientów i widzów stacji TVN było zadowolonych z takiej atrakcji dla całej rodzinki.

Gdy wychowywaliśmy się w latach dziewięćdziesiątych i na początku roku 2000, a obecnie mamy już swoje dzieci, które wychowały się w dobie Internetu, to trudno nam wyjaśnić o co chodziło tak naprawdę w tej aukcji. Gdy opowiadamy o przyklejaniu jakiegoś „kropka” na logo stacji telewizyjnej na ekranie, to dzieci są lekko w szoku. Naprawdę patrzą na nas jak na kosmitów.

Wówczas był to prawdziwy hit i spore zaskoczenie. W rodzinie oraz w towarzystwie mówiło się tylko  i wyłącznie o tym. Kto wie czy stacja TVN nie zastanowi się nad reaktywacją kropka? Oczywiście teraz akcja miałaby miejsce w sieci. Najpewniej kropek byłby bohaterem jakiejś gry interaktywnej, w którą gralibyśmy całymi rodzinami na laptopach, tabletach czy też na swoich smartfonach.

Może doczekamy się powrotu kropka w dwudziestą rocznicę czy też jeszcze dalszą? Akcję „Przygarnij kropka” moglibyśmy obecnie porównać do filmów viralowych czy też innych aukcji, które organizuje się po to, aby się o nich wszędzie i ciągle mówiło. Kto wie – może akurat kropek zainspirował twórców dzisiejszych viralowych aukcji reklamowych? Tego nie możemy jednoznacznie stwierdzić.

Na sam koniec nakłaniamy do opowiedzenia swoim młodszym bliskim o tej aukcji na pewno jest to warte przeanalizowania. Dla maluszków może to być nawet inspirujące tak samo jak dla dzisiejszych marketingowców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *